Brak komentarzy

Odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych w teorii. – Kobieca Strona Budowania

[ad_1]

Chcesz przystąpić do inwestycji, ale jej koncepcja nie jest zgodna z przepisami techniczno-budowlanymi? Zainwestowałeś już sporą część środków w zakup nieruchomości gruntowej lub w inne prace przygotowawcze do przystąpienia do projektu i boisz się, że inwestycja legnie w gruzach, a Ty odnotujesz sporą stratę finansową? Nie musi tak być! Możesz bowiem wystąpić o odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych.

Najpierw jednak wyjaśnijmy sobie czym są przepisy techniczno-budowlane. Art.7 ust.1. Ustawy Prawo Budowlane mówi:

Do przepisów techniczno-budowlanych zalicza się:
1) warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane i ich usytuowanie, uwzględniające wymagania, o których mowa w art. 5 ust. 1–2b;
2) warunki techniczne użytkowania obiektów budowlanych.

W przypadku budownictwa mieszkaniowego kluczową rolę będzie odgrywało zatem Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie z późniejszymi zmianami.

Szczegółowe informacje dotyczące odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych znajdziemy w art.9 Ustawy Prawo Budowlane.

W jakich przypadkach możemy wystąpić o takie odstępstwo? Opisuje to ust.1 wymienionego wyżej art.9., który brzmi następująco:

W przypadkach szczególnie uzasadnionych dopuszcza się odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych, o których mowa w art. 7. Odstępstwo nie może powodować zagrożenia życia ludzi lub bezpieczeństwa mienia, a w stosunku do obiektów, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 4 – ograniczenia dostępności dla osób niepełnosprawnych oraz nie powinno powodować pogorszenia warunków zdrowotno-sanitarnych i użytkowych, a także stanu środowiska, po spełnieniu określonych warunków zamiennych.

Kto udziela zgody na odstępstwo? O tym mówi nam art.9 ust.2:

Organ administracji architektoniczno-budowlanej, po uzyskaniu upoważnienia ministra, który ustanowił przepisy techniczno-budowlane, w drodze postanowienia, udziela bądź odmawia zgody na odstępstwo.

Kiedy składa się wniosek i co powinien on zawierać? Przede wszystkim wniosek powinien zostać złożony przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę. Mówi nam o tym art.9 ust.3. Określa on też zawartość takiego wniosku i brzmi następująco:

Wniosek do ministra, o którym mowa w ust. 2, w sprawie upoważnienia do udzielenia zgody na odstępstwo organ administracji architektoniczno-budowlanej składa przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę. Wniosek powinien zawierać:
1) charakterystykę obiektu oraz, w miarę potrzeby, projekt zagospodarowania działki lub terenu, a jeżeli odstępstwo mogłoby mieć wpływ na środowisko lub nieruchomości sąsiednie – również projekty zagospodarowania tych nieruchomości, z uwzględnieniem istniejącej i projektowanej zabudowy;
2) szczegółowe uzasadnienie konieczności wprowadzenia odstępstwa;
3) propozycje rozwiązań zamiennych;
4) pozytywną opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków w odniesieniu do obiektów budowlanych wpisanych do rejestru zabytków oraz innych obiektów budowlanych usytuowanych na obszarach objętych ochroną konserwatorską;
5) w zależności od potrzeb – pozytywną opinię innych zainteresowanych organów.

Dodatkowo zgodnie z ust. 4 art. 9: Minister, o którym mowa w ust. 2, może uzależnić upoważnienie do wyrażenia zgody na odstępstwo od spełnienia dodatkowych warunków.

Tyle teorii. Jak to wygląda w praktyce?

Inwestor, który chce uzyskać zgodę na odstępstwo powinien wypełnić wniosek zgodnie z wytycznymi prawa budowlanego, a następnie złożyć go do lokalnego organu administracji architektoniczno-budowlanej. Dla miast powiatowych będzie to Wydział architektoniczno-budowlany Urzędu Miasta, dla pozostałych miejscowości Wydział architektoniczno-budowlany Starostwa Powiatowego. Następnie organ administracji architektoniczno-budowlanej występuje w imieniu inwestora do ministra, który ustanowił przepisy, od których inwestor chce uzyskać odstępstwo, o upoważnienie do udzielania zgody na to odstępstwo. Po uzyskaniu tego upoważnienia organ administracji architektoniczno-budowlanej w drodze postanowienia udziela lub odmawia wspomnianej zgody. Cała procedura musi odbyć się jeszcze przed uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na budowę.

Czy w praktyce często się to rozwiązanie stosuje, w jakich przypadkach i z jakim skutkiem? Tego dowiecie się z kolejnego artykułu.



[ad_2]

Importowane ze strony internetowej

Brak komentarzy

Decyzja o pozwoleniu na budowę. Jak długo jest ważna? – Kobieca Strona Budowania

[ad_1]

Mając w ręku prawomocną decyzję o pozwoleniu na budowę zwykle chcielibyśmy jak najszybciej rozpocząć prace budowlane. Czasem jednak nasze plany weryfikuje kondycja finansowa, zdolność kredytowa, sytuacja rodzinna czy inne ważne wydarzenia w naszym życiu. Jak długo możemy zwlekać z rozpoczęciem budowy? A jeśli już rozpoczniemy, czy możemy ją przerwać i na jaki maksymalny okres czasu?

Z odpowiedzią przychodzi nam ustawa prawo budowlane, której art. 37 ust. 1 mówi:

Decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 3 lat od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna lub budowa została przerwana na czas dłuższy niż 3 lata.

Dalej art.37 ust. 2 mówi:

W przypadku:
1) określonym w ust. 1 albo
2) stwierdzenia nieważności albo uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę
– rozpoczęcie albo wznowienie budowy może nastąpić po wydaniu decyzji
o pozwoleniu na budowę, o której mowa w art. 28 ust. 1.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli nie rozpoczniemy budowy przed upływem trzech lat licząc od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna lub przerwiemy budowę na okres dłuższy niż trzy lata będziemy zmuszeni pogodzić się z wygaśnięciem decyzji. By rozpocząć budowę obowiązkowe będzie ponowne jej uzyskanie. Oznacza to konieczność przejścia całej procedury raz jeszcze i może wiązać się z dodatkowymi kosztami i formalnościami, spowodowanymi np. zmianami w przepisach.

Co w przypadku budowy domu na podstawie zgłoszenia? Jak długo możemy zwlekać z rozpoczęciem budowy?

Art.30 ust.5b ustawy prawo budowlane mówi:

W przypadku nierozpoczęcia wykonywania robót budowlanych przed upływem 3 lat od określonego w zgłoszeniu terminu ich rozpoczęcia, rozpoczęcie tych robót może nastąpić po dokonaniu ponownego zgłoszenia.

Sytuacja jest zatem analogiczna jak w przypadku decyzji o pozwoleniu na budowę – należy przystąpić do prac budowlanych do 3 lat od terminu określonego przez nas w zgłoszeniu robót budowlanych. Jeśli robót tych do tego czasu nie rozpoczniemy, zgłoszenie traci moc i aby rozpocząć budowę należy ponownie zgłosić zamiar rozpoczęcia prac budowlanych w lokalnym organie administracji architektoniczno-budowlanej.
Tak, jak w przypadku budowy na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę, budowy na podstawie zgłoszenia również nie powinno się przerywać na okres dłuższy niż trzy lata.

Co w przypadku, gdy potrzebujemy więcej czasu, aby rozpocząć budowę, lub przerwać ją na dłużej np. w celu zgromadzenia kapitału? Jak można w zgodzie z prawem obejść powyższe przepisy?

Zgodnie z art.41 ust.1 ustawy prawo budowlane:

Rozpoczęcie budowy następuje z chwilą podjęcia prac przygotowawczych na terenie budowy.

Artykuł ten opisuje również jakie prace są pracami przygotowawczymi (więcej możesz przeczytać tutaj). Można zatem rozpocząć budowę pierwszym wpisem w dzienniku budowy opisując wykonane prace przygotowawcze, np. zagospodarowanie terenu budowy wraz z budową budynków tymczasowych, po to, by kolejny wpis wykonać niespełna trzy lata później, dotyczący kolejnych prac przygotowawczych, jak np. niwelacje terenu lub geodezyjne wytyczenie budynku. W ten sposób można budowę przeciągać tak długo jak to konieczne – do czasu uzyskania środków niezbędnych do finalizacji inwestycji, czy poprawy sytuacji rodzinnej, czy też z innych względów, dla których konieczne jest rozciągnięcie budowy w czasie.

W niektórych przypadkach opisanych w ustawie prawo budowlane prace budowlane mogą zostać wstrzymane przez organ nadzoru budowlanego, a decyzja o pozwoleniu na budowę uchylona. Jest to jednak dość obszerny temat w sam raz na odrębny artykuł.



[ad_2]

Importowane ze strony internetowej

Brak komentarzy

Działka na stoku. Na co zwrócić uwagę projektując dom na działce ze spadkiem terenu? – Kobieca Strona Budowania

[ad_1]

Grzbiet moreny polodowcowej, a z niej widok na dolinę Michałówki i świerkowe lasy po horyzont, na tle których można co wieczór podziwiać ostatnie promienie zachodzącego słońca. Brzmi cudownie? Oczywiście! Lecz mając za sobą trudy budowy domu i próbując uporać się z wyzwaniem jakim jest założenie ogrodu na działce ze spadkiem terenu, nie łatwo było mi docenić jego walory. Dlaczego?

Po pierwsze projekt.
Budynek powinien wpisywać się w ukształtowanie terenu, tak aby wykorzystać wszelkie jego walory, a efekt końcowy pod względem praktycznym, jak i wizualnym, powinien powalać z nóg. W przypadku działek na stokach lepiej sprawdzą się zatem projekty indywidualne, w których uwzględnione zostaną wielkość nachylenia oraz kierunki spadków terenu. W takich przypadkach architekt może zaproponować różne wysokości posadzek, obniżając lub podnosząc poszczególne części budynku względem siebie oraz otaczającego go terenu. Może też zaproponować podpiwniczenie całości lub części budynku. W przypadku podpiwniczenia domów na działkach ze znacznym spadkiem, po jednej stronie budynku piwnica będzie znajdować się w pewnym stopniu ponad gruntem, co umożliwi zastosowanie zwykłych okien i doświetlenie pomieszczeń naturalnym światłem. W sytuacji gdy działka posiada spadek w kierunku drogi ciekawym rozwiązaniem będzie zaprojektowanie w piwnicy garażu, natomiast w przypadku działek ze spadkiem w kierunku ogrodu można będzie zaprojektować pomieszczenia z bezpośrednim wyjściem na ogród np. do przechowywania narzędzi lub mebli ogrodowych oraz sprzętu sportowego jak np. rowery. Można też zaprojektować tam pokój rekreacyjny np. ze stołem do bilarda lub ping-ponga lub po prostu siłownię. (Więcej o budowie domu z piwnicą przeczytasz tutaj.)
Niestety projekty gotowe w przypadku budowy na działce ze spadkiem terenu mogą nie sprawdzić się zupełnie. Ich dostosowanie do ukształtowania terenu na danej działce może okazać się bardzo skomplikowane oraz kosztowne, a czasami wręcz niemożliwe. Dlatego posiadając działkę na stoku zalecam konsultację z architektem przed dokonaniem zakupu konkretnego projektu. Unikniemy dzięki temu rozczarowania i nie będziemy narażać się na dodatkowe koszty.

Po drugie roboty ziemne.
Wylewanie fundamentów na stoku jest przedsięwzięciem wymagającym sporo pracy i uwagi. Trudności rozpoczęły się już w trakcie wytyczania budynku. Teren pochyły, a osie budynku musiały zostać zrzutowane na płaszczyznę poziomą. Ta operacja jednak zakończyła się sukcesem. Na przekątnych mieliśmy zaledwie niecałe dwa centymetry różnicy, co oczywiście mieści się w szerokich granicach błędu. Kolejnym wyzwaniem okazał się wjazd i praca koparki – teren nie dość że pochyły, to w dodatku grząski, a grunty gliniaste. Wiosenne roztopy nie ułatwiły zadania. Po zdjęciu humusu w gruncie rodzimym należało zrobić wykopy pod ławy, które równolegle do spadku przyjęły formę schodkową. Pod geometrię ław zaprojektowane było odpowiednie zbrojenie. Pręty nie były ułożone poziomo jak w tradycyjnych ławach, ale odpowiednio dogięte, tak aby wpasować się w geometrię ław schodkowych i nadać im pożądaną wytrzymałość. Te wszystkie elementy zapewne wpłynęły na koszt wykonania tzw. stanu zerowego, który był nieco wyższy niż miałoby to miejsce na standardowej płaskiej działce dla tego samego budynku.

Po trzecie wody gruntowe i opadowe.
Woda potrafi wiele namieszać, dlatego projektując dom na stoku należy przewidzieć jak się zachowa zarówno woda gruntowa jak i powierzchniowa. Oczywiście wykonanie badań geotechnicznych odgrywa tu kluczową rolę. Dowiemy się z nich nie tylko na jakich gruntach posadowiony będzie nasz budynek, ale również jak wygląda stan wód gruntowych, czy są stojące, czy może znalazły sobie pochyłą warstwę nieprzepuszczalna, po której swobodnie spływają w dół działki oraz na jakiej znajdują się głębokości pod powierzchnią terenu. Rolą projektanta jest tak zaprojektować budynek, aby woda gruntowa nie stanowiła zagrożenia dla konstrukcji. Budynek, który położony jest na stoku może stanowić bowiem barierę dla płynącej pod powierzchnią wody, a ta, napierając na jego ławy czy ściany fundamentowe zacznie je penetrować. Jeśli to potrzebne należy zastosować drenaż, lub wręcz nawet odprowadzenie wody do studni chłonnych. To samo tyczy się wód powierzchniowych, np. opadowych i odprowadzonych z dachu. Należy tak je pokierować, aby nie narażać budynku na dodatkowe zawilgocenia z racji pochylenia terenu. Dodatkowo należy tak zaprojektować spadki terenu aby płynąca woda nie zbierała się w wypłaszczeniach tworząc niechciane kałuże. Izolacje przeciwwilgociowe muszą być odpowiednio dobrane przez projektanta (jak zresztą w każdym budynku). W przypadku działki na stoku okiełznanie wód gruntowych i opadowych może stanowić nie lada wyzwanie, a zarazem podnosić znacząco koszty inwestycji. Należy więc być na to przygotowanym.

Po czwarte wiatry.
Projektując dom myślałam, że wzięłam pod uwagę wszystkie aspekty. Jednak nie wzięłam pod uwagę wiatrów, które w Polsce zwykle niestety wieją z zachodu. (Nie mylmy z obciążeniem od wiatru dla potrzeb obliczenia konstrukcji dachu.) Duży, wysunięty właśnie ku zachodowi taras, z którego rozpościera się cudowny widok oraz z którego obserwować można przepiękne zachody słońca robi wrażenie wśród naszych gości. Jednak tylko w bezwietrzne dni, których jest jak na lekarstwo. Gdy wiatr hula, ciężko rozpalić grilla, rozłożyć parasol przeciwsłoneczny, czy ukryć się przed zacinającym deszczem. Wiatry zdecydowanie stanowią największą wadę naszej inwestycji na stoku.

Po piąte widok.
Przepiękny. Zniewalający. Nie zamieniłabym na żaden inny. Uwielbiam latem spędzać czas na tarasie, delektując się poranną kawą, czy wieczorem opatulona kocykiem podziwiać różnobarwne zachody słońca, a zimą rozsiąść się przy kominku z kubkiem grzanego wina, obserwując zza okna buszujące wśród białego puchu sarny. Tego nie da mi żadna inna nieruchomość.

Po szóste ogród.
Nie jest łatwo zaprojektować i urządzić ogród na stoku. Przekonałam się tego na własnej skórze. I choć mam milion wizji na minutę, a pomysły wydają się być trafione w dziesiątkę, często są niestety niewykonalne lub wykraczające stanowczo poza racjonalne ramy finansowe. Można jednak urządzić przepiękne miejsce wpasowane idealnie w ukształtowanie terenu, które będzie stanowić nasze miejsce odpoczynku, po całym dniu pracy w czterech ścianach.
Skarpy posiadają jeszcze jedną istotną wadę – stanowią niebezpieczne, acz tak bardzo pożądane miejsce zabaw dzieci. I właśnie dlatego dostęp do nich dla najmłodszych powinien być odpowiednio zabezpieczony. Na szczęście dzieci tak szybko rosną…



[ad_2]

Importowane ze strony internetowej

Brak komentarzy

Duże przeszklenia – wady i zalety. – Kobieca Strona Budowania

[ad_1]

Piękno, harmonia, ponadczasowość – tak w kilku słowach opisałabym główne cechy szkła. I choć szkło znane jest ludzkości od 3,5 tysiąca lat, mam wrażenie, że właśnie teraz przechodzi prawdziwy renesans w budownictwie. Materiał tak doskonały, tak uniwersalny, o tak szerokim spektrum zastosowań, wydawałoby się, że pozbawiony jakichkolwiek wad. Ale czy rzeczywiście?

To co najbardziej podoba mi się w stosowaniu dużych przeszkleń w budownictwie jednorodzinnym to otwarcie pomieszczeń na świat zewnętrzny, a tym samym likwidacja barier architektonicznych. Duże okna w sposób naturalny łącza wnętrza z przydomowym ogrodem, dając poczucie nieustannego obcowania z naturą. Dzięki temu nawet w chłodniejsze dni można czerpać radość z pięknych widoków nie opuszczając wygodnej sofy i otaczając się bijącym ciepłem domowego kominka. Duże przeszklenia powiększają optycznie przestrzeń. Wprowadzają harmonię i podnoszą walory estetyczne nie tylko wnętrzom domu, ale także elewacji. Szkło nadaje lekkość konstrukcjom. To między innymi dzięki zastosowaniu dużych tafli szkła budynki zyskują nowoczesną formę. Jednocześnie jest to materiał ponadczasowy, nie tracący swojej wartości, znajdujący zawsze zastosowanie w aktualnych trendach architektonicznych. To co szczególnie wyróżnia szkło jako materiał budowlany to jego uniwersalność. Z powodzeniem stosowany jest w budownictwie do szklenia przegród budowlanych, ale także w celu upiększenia elewacji w formie np. szklanych balustrad balkonowych, podestów czy daszków, oraz jako element wystroju wnętrza w postaci np. drzwi wewnętrznych, ścianek działowych lub balustrad schodowych. Duże przeszklenia wpuszczają więcej naturalnego światła. To dzięki nim wnętrza są bardziej nasłonecznione, jaśniejsze, napawające optymizmem. W chłodniejsze, ale słoneczne dni, pomieszczenia z przeszkleniami, zwłaszcza od strony południowej, będą się szybciej nagrzewały, promieniując przyjemnym ciepłem. Jednak to co jest zaletą może być też wadą. Bowiem latem, w upalne dni, kiedy na zewnątrz panuje skwar, bijące po szybie słońce sprawi, że wnętrze będzie dodatkowo nagrzewać się, co jest w tym okresie zjawiskiem niepożądanym. A z kolei zimą będzie się szybciej wychładzać. Przeszklenia generują spore straty ciepła, dlatego powinny być tak dobrane, aby ich współczynnik przenikania ciepła był jak najniższy. Ramy również powinny być ciepłe – najlepiej wielokomorowe. Aby zminimalizować mostki cieplne, okna powinny być prawidłowo osadzone w otworach. Można zastosować na przykład dodatkowo tzw. „ciepły montaż”, czyli fabrycznie montowaną wokół ramy membranę, wywiniętą pod warstwę ocieplenia ściany. Zmniejszy to, lub całkowicie wyeliminuje napływ zimnego powietrza wokół ościeży. Projektując sam budynek, powinno się obowiązkowo brać pod uwagę rozmieszczenie okien względem stron świata. Należy unikać, lub jeśli się da, całkowicie zrezygnować z okien od strony północnej, ponieważ właśnie od tej strony bilans zysków i strat ciepła z uwagi na nasłonecznienie będzie najgorszy. Analogicznie, najwięcej przeszkleń powinno znajdować się od strony południowej, gdzie wspomniany bilans wyjdzie najkorzystniej. Jednak to nie wszystkie wady. Kolejnym minusem są gorsze możliwości aranżacyjne we wnętrzu. Tam gdzie stosujemy duże przeszklenie, chcąc nie chcąc, rezygnujemy z fragmentu ściany, przy której mogłaby stać np. komoda, sofa czy inny mebel. Dodatkowo narażamy się na wścibskie spojrzenia sąsiadów, zwłaszcza jeśli dzieli nas od drugiego budynku niewielka odległość, lub jeśli decydujemy się na przeszklenia od strony miejsc ogólnodostępnych, np. od strony drogi. Będąc posiadaczką domu z dziewiętnastoma oknami (w tym siedmioma dachowymi) i to o regularnej wielkości, bez dużych tafli szkła, uważam, że jedną z największych wad stosowania jakichkolwiek przeszkleń jest konieczność ich mycia, zwłaszcza jeśli są wysokie i/lub trudno dostępne. Kolejną wadą dużych okien jest ich cena. W dzisiejszych czasach, w nowym budownictwie okna dostępne są właściwie głównie na zamówienie, produkowane pod konkretne wymiary otworów zebrane z miejsca budowy. Najtańsze okna to okna typu FIX, czyli nieotwierane. Dalej kolejno korzystnie wychodzą tradycyjne okna rozwieralno-uchylne jedno-taflowe, dwu- i więcej taflowe z nieruchomym słupkiem. Nieco droższe są okna z ruchomym słupkiem, tak aby otwierając oba skrzydła mieć do dyspozycji całe światło otworu. Przydatne jest to, gdy chcemy np. przenieść na taras stół lub inny duży mebel. Mamy tu jednak ograniczenia szerokości skrzydła, która w zależności od producenta oraz rodzaju i konstrukcji ramy może wynosić do ok. metra. Z nieco wyższą ceną musimy liczyć się w przypadku okien przesuwnych. Tutaj mamy do dyspozycji dwa główne typy drzwi tarasowych: uchylono-przesuwne i odstawno-przesuwne oznaczone symbolem PSK oraz drzwi podnoszono-przesuwne oznaczone symbolem HST. Te pierwsze pozwalają na zastosowanie skrzydła o szerokości do nawet 1,6m, tworząc światło przejścia o szerokości 1,5m. Systemy PSK są tańsze od systemów HST i w mojej ocenie niestety nieco bardziej awaryjne. System podnoszono-przesuwny HST jest zdecydowanie najdroższy, ale i najbardziej trwały. Producenci szczycą się, że umożliwia on szklenie bardzo dużych otworów o szerokości nawet do 6,5m, wysokości do 2,8m i powierzchni prawie 14 m2. Przesuwane skrzydło może mieć do 3m szerokości, a drzwi pomimo swojego dużego ciężaru otwierają się z niesamowitą łatwością. Niektórzy inwestorzy w celu uatrakcyjnienia elewacji decydują się na całe fasady szklane na profilach aluminiowych. Nie są to jednak rozwiązania na każdą kieszeń. Ba, mało kogo na nie stać!

Jak widać duże przeszklenia pomimo całego szeregu zalet, posiadają też sporo wad. Każdy inwestor musi we własnym zakresie zastanowić się co jest dla niego istotne oraz sporządzić swego rodzaju listę priorytetów. Potem wspólnie z architektem wykonującym projekt wdrożyć te rozwiązania w życie, tak aby budynek i jego wnętrza były piękne, harmonijne i funkcjonalne. Nawet jeśli ktoś nie jest zwolennikiem dużych tafli szkła, może warto się zastanowić nad tym, aby wprowadzić choć jeden taki akcent w postaci np. imponującego okna tarasowego, z pięknym widokiem na ogród, cieszącego oko zarówno mieszkańców jak i ich gości.



[ad_2]

Importowane ze strony internetowej

Nieruchomości - Ceny niższe nawet o połowęNieruchomości 50% Mniej Ceny Niższe Super Okazje

Zgarnij tę ostatnią letnią zniżkę na wakacje i zaoszczędź do 50% na wybranych nieruchomościach. 

Would you like to receive notifications on latest updates? No Yes